Witaj, Czcigodny Przybyszu!

Wygląda na to, że jesteś tu nowy. Jeśli naprawdę jesteś tym zainteresowany, kliknij w te przyciski!

In this Discussion

Powered by Vanilla
  • Na naszym forum, jak na każdym internetowym forum, nie jest lekko dla ludzi wrażliwych. Mogą się oni spotkać z wypowiedziami na swój temat, formułowanymi w sposób ironiczny (są różne odcienie ironii, czasem czujemy, że ktoś z nas drwi). Zostają z tym sami, to ich sprawa, ich ból głowy, żyjemy przecież w czasach wolności słowa i tolerancji. Nic dziwnego, że niektórzy forumowicze kryją się za zasłoną, która nazywa się "priv". Tylko na privie rozmawiają chętnie i swobodnie, tylko tu mogą się wygadać (też tak robię). A więc na głównej scenie forum najczęściej niewiele się dzieje. Czy można to zmienić? Czy powrót do przeszłości, kiedy forum naprawdę tętniło życiem, jest możliwy?
  • ~panzer73

    Kontynuując wątek rozmiarów -noszę 42(stopa raczej pośrodku rozmiarówki N-R-W) więc 9 us. Moje RATy Batesa mam 9,5 r, czyli ten "cm" zapasu, ale są one dosyć wąskie, dzięki temu siedzą idealnie na nodze i tej nadwyżki nie odczuwa się w ogóle. Więc jeśli będziesz na kupnie tychże, to weź to pod uwagę.
    I jeszcze jedno odnośnie różnic w rozmiarach - Red Wing Iron Ranger 8111-znajomy przywiózł mi ost na mój rozmiar. I okazało się, że realny rozmiar to prawie 44. Mało sprzedawców wspomina o tym, a to ponoć standard w tych modelach (nie wiem jak inne modele tej firmy ). Udało mi się je sprzedać, ale teraz wiem, że bez przymierzania takich butów, to jest szansa nie trafić z rozmiarem. Nawet mierzenie wkładki nie jest już miarodajne.
    Ot, urok kupowania w sieci.
  • Martinos, 
    Ja mam dość szeroka stopę więc noszę zawsze Wide (mam też Batesy X Wide-dają radę). Kiedyś w Army Combat Boots Hot Weather Wellco 11,5 Regular (nowych) pojechałem w góry na 15-20 km spacerku po szlakach. Jak wracałem myślałem, że konieczna będzie wymiana stóp - miałem skórę zdartą do krwi i ledwo doczłapałem do auta. Problemem nie był nowy, nierozchodzony but (dobre combaty są praktycznie gotowe do pracy po wyjęciu z pudełka, jak mówią Jankesi: "right out of the box") ani zbyt mały rozmiar tylko właśnie zbyt wąski but. Stopa (palce) nie rozkładała się należycie szeroko (a szeroki toe box w butach to podstawa - a nie wąskie czółenka jak buty sportowe Pumy - dla kogo oni to szyją???).  To powodowało dyskomfort, a w konsekwencji obcierania i pęcherze.
    Butów się pozbyłem, już nigdy więcej nie kupiłem wersji Regular...
    A z tym kupowaniem w sieci to potwierdzam - zawsze jest ryzyko, szczególnie gdy kupuję buty combat innej marki niż dotychczas.

    Ale na koniec coś pozytywnego - kiedyś z satysfakcją zauważyłem, że New Balance robi buty (zwykłe, cywilne) w różnych wersjach odnośnie szerokości stopy (jak dla wojska). Rzadko kto dziś się bawi w takie niuanse a sprawa z pozory błaha jest mega ważna.
  • Mam tylko jedne buty Wide, reszta (Lowa pustynne czy zimowe gore) raczej bliższe Regular. Ale właśnie te Wide potwierdzają, że komfort w palcach jest ważny - są pół nr poniżej mojego rozmiaru, tak na styk, ale dzięki szerokości, dobrze dobranej skarpecie - chodzi się w nich dobrze.

    NB nie znam, po prostu nie podobają mi się, ale ciekawa sprawa z tymi szerokościami...
  • Panowie takie nietypowe pytanie mam. Jak najlepiej wyczyścić (jakimi środkami) buty pustynne (zamsz + kordura) i czy można po prostu wrzucić je do pralki tylko czy nic się im wtedy nie stanie, czy się nie rozpadną :) Może już ktoś prał w pralce i może podzielić się doświadczeniem.
  • Zawsze prałem wszystkie buty w pralce i nigdy się im nic nie stało. Buty były rozmaite. Materiałowe, zamszowe, skórzane itp. Zawsze ustawiam najkrótszy program i temperaturę 40 stopni.
  • Dzięki Falkland w takim razie zaraz wrzucam do bębna....
  • Skoro buty wytrzymują całymi latami opady deszczu i śniegu to 30-40 minut w pralce na pewno im nie zaszkodzi. Właśnie wczoraj wyprałem sobie buty sportowe z zamszu i syntetycznej tkaniny. No i wyglądają teraz jak nowe. Tylko nie susz ich bezpośrednio pod kaloryferem bo zrobią się sztywne i pancerne. Niech będą nieco oddalone.
  • Możesz prać w pralce. Nie udowodniono (chyba) jeszcze, że pralka szkodzi. Ale jak to wpływa na zamsz? Spróbuj wrzucić do pralki kurtkę ze skóry czy zamszu, to sam zobaczysz.
    Do zamszu i nubuku są specjalne szampony, kosztują grosze w każdym obuwniczym(ccc), do tego szczotka z przeznaczeniem do tego typu skór. Ewentualnie środek czyszczący do skór. Wrócę do domu to podam Ci nazwę.
    Jeśli zależy Ci, żeby kolor był taki jak od nowości, to są specjalne farby do zamszu. Ale to jeśli Ci bardzo zależy.
  • Zamsz może się trochę rozjaśnić i trochę zesztywnieć. Ale i tak uważam że to jest lepsze niż brudne buty. Przy ciemnym zamszu już jest gorzej bo bardziej widać że stracił swój pierwotny kolor. Buty zamszowe i skórzane lepiej prać ręcznie, ale ja się w to nie bawię. Najzwyczajniej mi się nie chce. Wrzucam do pralki i tyle. Buty to tylko buty.
  • Wyjąłem właśnie z pralki i uważam że to szybki i dobry sposób. Teraz tylko włożę w nie prawidła i zostawię do wyschnięcia na razie w domu a jutro jak będzie tak słonecznie i ciepło wystawię na taras niech dosychają. Dzięki Panom za porady.
    Martinos...co to za farby do zamszu? możesz wrzucić link jak są gdzieś to inni też skorzystają.
  • Tu masz do czyszczenia

    https://pielegnacjaobuwia.pl/pl/p/Tarrago-Universal-Cleaner-125ml-do-czyszczenia-Zamszu-Nubuku/507

    Tu farby - jest kilka opcji, ja mam akurat ten czarny

    https://pielegnacjaobuwia.pl/pl/p/Farba-do-Zamszu-Nubuku-Weluru-Kaps-Suede-Dye-12-kolorow/682

    A to, jeśli zdarzy się komuś kupić przyciasne

    https://pielegnacjaobuwia.pl/pl/p/Tarrago-EXPANDER-rozciagacz-do-butow-125ml/3155


    Takie są np w ccc, też działają

    https://www.eobuwie.com.pl/pianka-czyszczaca-coccine-nubuck-cleaner-55-050-100a-v6.html

    I jeszcze jedno, jeśli masz buty z zamszu czy nubukowe, a zależy Ci na tym by były w dobrym stanie, to szczotkowanie też pomaga utrzymać buty w dobrym stanie - takie szczotki też są w ccc.
  • @Fox

    Mówiłem że będzie szybko, łatwo i dobrze ;-)
  • Buty zamszowe (suede) najlepiej prać ręcznie stosując właściwie dobrane, specjalne środki, które są dostępne w sklepach obuwniczych, sportowych, itp. Ponadto niezmierne ważne jest aby je regularnie szczotkować (specjalną szczotką wykonana z tworzywa sztucznego - zawsze w tą sama stronę) i nie dopuszczać do ich przemoknięcia.
    Do usuwania plam dobre jest stosowanie specjalnych gumek do wycierania (nawet szkolna gumka pomoże). Na cięższe zabrudzenia pomaga też talk albo krochmal.
    Dobrze też po umyciu takich butów zabezpieczyć je stosownym środkiem ochronnym - będą lepiej znosić ciężkie warunki - wilgoć, brud, śnieg, błoto, wodę, itp.
    Potraktowane różnymi środkami do pielęgnacji (ja stosuję spray) mogą zmienić nieco kolor (pociemnieć), ale taka już jest ich natura. Nie ma co się bać ich mycia i zalewania wodą. Dużo zniosą a po wyczyszczeniu i wyschnięciu wyglądają jak nowe.
    W pralce też można je pokręcić.
    Nie suszyć przy włączonym grzejniku ani wystawione na silne słońce.
    Niestety zamsz jest wrażliwy na plamy i zabrudzenia - lepiej od razu po stwierdzeniu takiego faktu umyć je niż dalej zbierać brudy i zapaskudzić je na amen bo potem trudno to usunąć. Na YouTube jest wiele filmików dot. pielęgnacji butów zamszowych - warto sobie kilka obejrzeć.
  • ~panzer73

    Przepis w pigułce. Nic dodać, nic ująć.
  • Nigdy w życiu ręcznie nie upierze się butów tak dokładnie jak w pralce. A szczególnie środka butów.
  • No zagnojonych pewnie nie...
  • Nie wiem. Nigdy z takimi nie miałem do czynienia.
  • W pralce jest większe ryzyko uszkodzenia butów - jak zawsze wszystko ma swe granice i trzeba uważać. Pralka to szybkość i wygoda - nie zawsze oznacza to lepiej.
  • Dziś trochę bawiłem się w detektywa próbując odcyfrować po metkach butów desert (Type II, popularne "Schwarzkopfy z czasów wojny w Zatoce Perskiej z 1991r.) kto jest ich producentem gdyż na języku pieczątka nie zawierała nr kontraktu ani nazwy producenta. Czasami jedynie od wewn. strony cholewki lub języka była wszyta flaga USA z nazwą producenta (Wellco i Altama tak robili).
    Kontrakty zdobyły wtedy tylko 4 firmy. Twórcą modelu/pierwowzoru była firma Wellco (dziś nie istnieje - zbankrutowali), a stosowano wtedy podeszwę typu Panama ich filii, która zajmowała się R&D (firma Ro-Search, Inc.). Wellco udzieliło praw licencyjnych na produkcję pozostałym 3 wytwórcom. Stąd też wszystkie buty desert miały na podeszwie logo Ro-Search.

    Próba identyfikacji zajęła trochę czasu. No i wreszcie udało się. Na językach butów w symbolu kwadratu są często wybite stemplem dwuliterowe oznaczenia. W ten sposób kodowano nazwy kontraktorów:
    PJ-Altama
    PH-Mc Rae
    EH-Belleville
    NS-Wellco

    Dzięki temu dopiero teraz dowiedziałem się, że mam deserty Mc Rae
    8-}
  • Panzer, dobry wpis :) Na moich DMS są wytłoczone litery NS w kwadracie na cholewie. Hahaha, zawsze myślałem, że to oznaczenie modelu buta, czy coś. Dzięki, teraz wszystko jest jasne :)
  • Koledzy buty wyprane w pralce, szybko, sprawnie i efekt jest doskonały. Teraz są jak nówki sztuki a jedyny minus to długi czas schnięcia.
  • A nie mówiłem. Po co się gimnastykować w jakieś tam szorowanie ręczne? Po co kombinować jak koń pod górkę?
  • Dokładnie tak Falkland, życie trzeba sobie ułatwiać...Dzięki.
  • Jeśli chcecie prać w pralce - Wasza wolna wola i wybór. Tylko czy producenci butów zalecają pranie w pralce jako najlepszy sposób na ich pielęgnację? Czy w instrukcjach pielęgnacji jest to wskazane? Ja uważam, że należy wyraźnie oddzielić 2 kwestie: swe osobiste opinie i decyzje oraz to co zaleca producent. Ja zakładam, że, w odróżnieniu ode mnie, producent butów jest specjalistą w swej dziedzinie i wie najlepiej jak się o te buty troszczyć więc nie zamierzam się z nim spierać o to jak należy to robić. A jeśli zrobię to inaczej niż on sugeruje - wszelkie konsekwencje biorę na siebie i się nie obrażam, nie jestem zaskoczony i zdziwiony efektami.
    Czy zdarzało mi się dawnymi czasy prać buty w pralce? Owszem, kilka razy, ale głównie z tego powodu, że zamiast dbać o nie tak regularnie jak tego wymagają, dopuściłem swym niedbalstwem do ich tak żałosnego stanu, że jedynie pralka wydała mi się sensownym rozwiązaniem. Jeśli to są incydentalne zdarzenia to butom życia zapewne drastycznie nie skrócę, ale jeśli weszłoby mi to w krew - myślę, że ich cykl życia poszedłby się brzydko mówiąc "walić".
    Moim skromnym zdaniem pranie butów w pralce jest trochę "drogą na skróty" (w żargonie służb techn.: reakcja zamiast prewencji).
    A tak poza tym, w kwestii już stricte butów combat - jaki jest sens ich prania w pralce? Większość z nich (cold weather. temperate weather) ma membrany (Gore-Tex, Sympatex, itp.) więc woda i inne zanieczyszczenia do środka się nie przedostaną. W butach desert po wodzie i błocie się nie chodzi. Większość butów od wielu lat ma też wszyte wyściółki antybakteryjne zapobiegające przykremu zapachowi i namnażaniu różnorakich świństw. Jak tego nie mają to żadne pranie nie pomoże-  będzie w środku cuchnąć po każdym użyciu. Większość butów combat ma też cholewki 6'', 8'' lub 10'', wszyte języki - syf, piasek, kamienie i brud do środka mają utrudniony dostęp. Zakładam też, że w większości wypadków właściciel takich butów w codziennym użytkowaniu nie zatapia ich w bagnie po kolana, ani nie pływa w nich w rzece czy jeziorze (no może z wyjątkiem jungle boots). Powtarzam więc - jaki jest sens zalewać je wodą i detergentami od środka skoro raczej wymagają dopieszczenia od zewnątrz???
    Ale to pytanie zostawiam już do otwartej dyskusji...
  • Dokładnie, tu pasuje powiedzenie - jak dbasz, tak masz...
  • Ja tam piorę w pralce i tyle. Ale jeśli zabrudzenie jest delikatne to usuwam je ręcznie. Pralka bardzo pomaga ale po co moczyć całe buty jeśli tylko zabrudzenie jest punktowe.
  • Wydaje mi się, że najlepszym rozwiązaniem eliminującym konieczność podejmowania mniej lub bardziej drastycznych metod wyczyszczenia butów jest po prostu dbanie o nie na bieżąco, wg zasady: czyść buty tak często jak regularnie z nich korzystasz. Lepiej robić to nawet więcej razy, ale na mniejszą (i mniej inwazyjną) skalę, niż podejmować się tego rzadziej, co jakiś czas, w większym i poważniejszym zakresie.
    Ostatnio dość mocno upaprałem buty desert tan temperate weather z Gore (jasna skóra typu suede - łatwo się brudzą gdy jest mokro i błotniście) i miałem wątpliwości czy da się to szybko usunąć. Ale szybka akcja po powrocie do domu dała pożądany efekt. Jestem pewien, że gdybym odłożył czyszczenie w czasie albo co gorsza wykonał je dopiero po kolejnym wyjściu w teren byłoby znacznie trudniej pozbyć się utrwalonych zabrudzeń i ich usunięcie zajęłoby też więcej czasu.
  • Buty zawsze czyszczę ręcznie na bieżąco. Jeszcze nie było takiej sytuacji abym miał brudne buty. Ale i tak piorę je w pralce jakieś 3-4 razy do roku, aby pozbyć się niewidocznego gołym okiem brudu który przez całe miesiące się w nie wbija. Mimo tego że moje buty wyglądają na czyste to i tak leci z pralki czarna brudna woda. Dlatego właśnie raz na jakiś czas wrzucam je do pralki w celu "odświeżenia". Nie rozumiem jak ludzie mogą chodzić w brudnych butach. Wszystko mają czyste bo regularnie to piorą, ale mimo tego buty mają brudne.
  • Mój młody ma 8 lat i już teraz wpajam mu podst. zasady higieny w tym kwestie związane z pielęgnacją butów. Na razie szkolenie przynosi mierne efekty - potrafi po 2 dniach od zakupu butów tak je "przerobić", że wyglądają jakby miały przebieg 1000 000 km... Ale ja jestem cierpliwy, może z czasem coś do niego wreszcie dotrze i nie będę musiał być policjantem.
    Z córką jest łatwiej, bo ma taki specyficzny wiek (15 lat) gdzie jest mocny odczuwalny ruch lemingów. Presja kolegów, środowiska i media społecznościowe są wyrocznią we wszystkim, w tym również odnośnie jakie buty są teraz modne  - więc siłą rzeczy nie muszę jej instruować - sama dba o buty. Sam powód dbania mnie martwi, ale przynajmniej jest efekt
    8-|
  • Udało mi się zidentyfikować kilku kolejnych kontraktorów na buty combat wg stosowanych przez nich sygnatur. W latach 60-90 umieszczali je na językach butów z cholewkami materiałowymi (najczęściej jungle boots, desert boots hot weather) w postaci pieczątek z oznaczeniem literowym. Na butach z cholewkami skórzanymi (jungle boots, buty infantry ogólnego przeznaczenia różnego rodzaju, typu Mc Namara, na podeszwie Chevron, itp.) sygnatura była umieszczana na górnej krawędzi cholewki od wewn. strony stopy poprzez wybicie symbolu stemplem w skórze.

    Oto wyniki:
    MB-Addison
    HB-H.H.Brown Shoe
    GJ-Genesco
    NH-Hi-Pals Footwear (fila Wellco)
    NF-Bata
    KU-Sportwelt Shoe Company
    PB-J.W.Carter Company
    FR-Endicott-Johnson Shoe Company
    GZ-International Shoe Company

    Mam jeszcze kilka sygnatur gdzie nie jestem w stanie zidentyfikować producenta: DJ, J, CS, CJ.
    Jeśli ktoś z Was dysponuje taką wiedzą - fajnie jakby się nią podzielił.
    Mam buty skórzane, czarne, DMS z podeszwą Chevron (kontrakt z 78r.) z sygnaturą J - ciekawi mnie kto je wyprodukował.
  • Jungle mam Mc Rae z '88, a DMS z '83 Wellco.
  • Włoczykij - tu Ci zapodam ciekawą historię z firmą Wellco. Firma z długimi tradycjami produkcji kontraktów dla US Army, założona w 1941r. Dzięki niej mamy buty jungle z Wietnamu (sygnatura Ro-Seach na podeszwach większości butów to oznaczenie ich filii - jako komórka odp. za R&D opracowali technologię produkcji i przyznali prawa licencyjne wielu kontraktorom na produkcje podeszw typu Panama). W naszych, obecnych czasach firma nie poradziłą sobie na rynku i została przejęta przez większego gracza - The Original Footwear Company (są też obecnie włąścicielem Altamy). W 2014r. Wellco definitywnie zakończyło swój biznes, a głównie przez to, że nowe kierownictwo (w rękach rodziny Ferguson) oszukało służby federalne na grube miliony. Chcąc zwiększyć "efektywność" kosztową produkcji dopuścili się oszustwa na poważną śkalę. Skupowali tanie cholewki i wkłądki z Chin z metkami "made in China" po czym w zakłądzie Wellco stosowali kreatywną konfekcję zrywając te metki i w zamian wszywając te właściwe (Made in USA). W międzyczasie szefostwo firmy aby zalegalizować ten proceder i stworzyć pozory uczciwości zapewnili sobie wszelkie dopuszczenia i certyfikaty wymagane przez DoD, pozwalające na sprzedaż tychże butów US Army. Machlojki wyszły na jaw i sąd federalny skazał kilku członków rodziny Ferguson na kary więzienia.


    Szkoda, bo Wellco robiło naprawdę fajne buty - jak zwykle ludzi zgubiła chciwość.
  • Światem rządzi pieniądz... przy konkurencji produkującej za centy i biorąc udział w przetargach na kontrakty rządowe ciężko jest chyba wypracować godziwą marżę zachowując jakość wyrobu. To oczywiście z rodzimego podwórka, a jak sytuacja wygląda w Stanach?
  • Przetargi w USA dot. realizacji kontraktów dla DoD (przynajmniej w kwestii sortów wojskowych - sprzęt, wyposażenie, broń, amunicja to inna bajka - tam jest o wiele bardziej złożony i wymagający ciąg działań) przypominają dziś mocno podobne procesy w większości korporacji pracujących dla cywilnego sektora. Formułowane jest zapytanie ofertowe, precyzuje się swe wymagania, przeprowadza się aukcję skierowaną do potencjalnych oferentów i określa ramy czasowe na przesłanie propozycji. Pewne rzeczy nie podlegają negocjacji (jakość, specyfikacja, materiały - to jest precyzyjnie określone konkretnymi normami i standardami). To co interesuje najbardziej to cena, efektywność logistyczna, czas realizacji, zdolności produkcyjne, możliwości szybkiej adaptacji i modyfikacji potencjału do bieżących potrzeb. Potem na podst. określonych kryteriów dokonuje się oceny ofert i wybiera partnera (partnerów) do podpisania kontraktu.
    Jest takie amerykańskie określenie dot. żołnierza: "pamiętaj, że nosisz i używasz broń wyprodukowaną przez kontraktora oferującego najniższą cenę". Duże w tym uproszczenie oczywiście, ale i wiele prawdy...
    Dlatego np. firmy szyjące sorty na kontrakty (potocznie zwie się to USGI-US Government Issue) to z reguły niezbyt duże firmy, zatrudniające raptem kilkaset osób. Mała firma oznacza niższe koszty, dużą elastyczność i determinację w chęci zdobycia kontraktu i wywiązania się z jego postanowień. Z drugiej strony mała firma to małe zasoby, duża wrażliwość na zmiany rynkowe. Wiele takich firm upada zaraz po zakończeniu bardziej intensywnych konfliktów gdy drastycznie spada liczba zamówień z Pentagonu. Ale DoD nie ma takich sentymentów, zawsze na miejsce bankrutów wchodzą nowi, chętni do podjęcia wyzwania.Ratunkiem dla takich kontraktorów jest dywersyfikacja biznesu, tzn. zaistnienie na rynku komercyjnym - tu nie ma "sezonowości" jak w wojnach, popyt na produkty jest nieprzerwany, nie wspominając o wiele większej masie klientów/użytkownków. Bates, Altama, Rocky - oni szyją wiele butów dla cywilów. Mogą sobie też pozwolić na inną politykę cenową. Inny przykład dla ciuchów: Massif, Crye Precision, Patagonia albo Beyond Clothing sprzedają swe wersje cywilne po cenach znacznie wyższych niż dla wojska, które stawia sztywne bariery. Dlatego tak bardzo opłacalne jest znalezienie nowych sortów wojskowych - jakość identyczna, a cena z innej (przystępnej półki).
  • Podam jeszcze jako przykład, że Belleville (jedna z największych i najstarszych firm w USA szyjących buty dla US Army, założona przez grupę niemieckich szewców-imigrantów ponad 100 lat temu) kiedyś chwaliła się otrzymaniem wyróżnienia (bardzo prestiżowego) nadawanego przez DoD kontraktorom w uznaniu wyjątkowych osiągnięć na polu realizacji zleceń dla US Army. Otóż Belleville udało się zrealizować na czas dostawę 665 tys. par butów, bez choćby jednej zgłoszonej reklamacji. Działali pod presją czasu i minimalizacji kosztów. 
    Spróbujmy sobie to przez analogię wyobrazić dla naszych rodzimych producentów typu Wojas (bo w ich wyrobach maszerują od lat nasze chłopaki)...
  • Piotrze, pisałem już, że Twoje wpisy na naszym forum są merytoryczne i ciekawe, ale to, co piszesz teraz o butach US Army, jest nadzwyczajne. Pozdrawiam, miłego dnia!
  • Hahaha, wiedza absolutna u panzera :) Wyjątkowo ciekawa lektura.
  • Ta wiedza absolutna spowodowana jest pamięcią absolutną ;-)
  • Zawsze wiedziałem, że angielski się w życiu do czegoś przyda a internet jest niezmierzoną kopalnią wiedzy.
  • panzer73, z intersiecią to lepiej uważaj. Tam jest dużo odpowiedzi na nigdy nie postawione pytania.
    :D
  • jak ze wszystkim - trzeba umieć lawirować i wyławiać potrzebne rzeczy, a mała doza nieufności też jest przydatna.
  • Szukam jakiś solidnych butów na zimę. Coś z Meindla lub Zamberlana. Ktoś miał? Używał?
  • Czy ma ktoś jakąś wiedzę na temat butów Lowa munro? Czy jest wersja z "pułki sklepowej" i kontraktowe? Dużo jest ich na OLX w canach do 450 zł...ciekawe czy są warte tej ceny.
  • Właśnie zauważyłem, że w moich butach Belleville MCCB 590 Hot Weather odkleja się zewn. warstwa podeszwy (Vibram) w środkowej części stopy. Mam nadzieje, ze klej Tadam sobie z tym poradzi. Buty mam od 5,5 roku, ale używam ich sporadycznie (tylko latem, w weekendy, aby poszwędać się po lesie, czasem też w górach) więc ogólny stan jest bardzo dobry, podeszwa niezbyt starta, zero przetarć, pęknięć, itp.
    Moim zdaniem taka rzecz  z rozwarstwieniem podeszwy nie powinna się zdarzyć.
    Czy macie podobne przypadki?
  • W Batesach Temperate Weather też zaczeła mi się rozwarstwiać podeszwa - odchodzi warstwa zewn. tzn. Vibram.m Znowu klej Tadam w akcji i zobaczymy czy to wystarczy.
    Moim zdaniem taka sytuacja nie powinna mieć miejsca, zwłaszcza, ze buty nie są ciorane w jakiś szczególnie ekstremalny sposób.
  • sylmiet robi dobre buty policyjne to samo co militarne. Mam takie Buty Protektor Grom za 300zl ze skóry welurowej


    image