Noże - M65 Forum

Witaj, Czcigodny Przybyszu!

Wygląda na to, że jesteś tu nowy. Jeśli naprawdę jesteś tym zainteresowany, kliknij w te przyciski!

In this Discussion

Powered by Vanilla
  • Ok, nożownicy i miłośnicy wszelkiego rodzaju wichajstrów, tutaj można się wywnętrzniać do woli w tym temacie ;)

    Ja się tutaj raczej za bardzo nie mam czym pochwalić, bo jedyne narządko jakie posiadam z tego sortu, to Victorinox Huntsman, dokładnie taki:

    image
    Bardzo mi się przydaje, najczęściej do prac szwalniczych (nożyczki... :P), natomiast jeśli chodzi o kwestie wakacyjne i prozaiczne robienie kanapek w różnych okolicznościach, to jednak będę musiał kiedyś kupić coś z dłuższym ostrzem.

    W sumie to mam jeszcze to:
    image
    Tyle, że zaanektowała mi go matka do kuchni i na wyjazdy go raczej nie biorę. No i wbrew legendom (i w przeciwieństwie do niektórych kolegów z tegoż forum), nie zdołałem się nim jeszcze pochlastać, buehehe! :D
  • Hehe, to jest dopiero przyjazna userowi administracja :D
  • śmieszne mój vicek pobrał już próbkę DNA :D
  • No, tyś już swoją juchą chyba pół domu zalał z tym pikutkiem :D
  • W tym roku o mało sobie paznokcia nie zgoliłem w palcu wskazującym nie wiele brakło. :(
  • A ja mam:

    Rat-1
    image

    Największa jego wada to czarna farba. Nie jest to żadna oksyda ani nic w tym stylu tylko najzwyklejsza farba. O ile takie odrapane ostrze fajnie wygląda to mimo wszystko do zalet tego zaliczyć nie można ;)
    Noszę go na co dzień i jestem z niego cholernie zadowolony. Od biedy da się nim nawet batonować.

    Poza tym na co dzień jest ze mną Vicek Camper:
    imageimage

    Wersja z matowymi okładkami, które się nie rysują od samego noszenia w kieszeni ;) Bardzo fajne narzędzie i gdyby miał jeszcze nożyczki to byłbym całkowicie zadowolony.

    A na wypady w góry zabieram Victorinoxa Rangera:
    image

    To już jest kawał scyzora. Nie noszę go na co dzień, bo jest zwyczajnie ciężki. Za to ma parę fajnych narzędzi, przydatnych w terenie ;)

    Planuję też sobie kupić jakiegoś fixeda. Moim gralem jest Gerber Prodigy, ale niestety albo cena nieadekwatna albo ostrze tanto, które mi nie odpowiada, bo nie zamierzam siekać ludzi ;)
    Za to kiedyś kupię sobie to:
    image

    Jest to Green Beret ze stajni Chrisa Reeve. Nóż kosztuje ok 1000zł, ale jakością trudno go przebić. Marzę o nim odkąd przeczytałem recenzję, gdzie recenzent zabrał go na tydzień w góry, batonował nim, otwierał puszki, grzebał w ognisku, podważał kamienie w zasypanej kopalni, a po powrocie, bez dodatkowego ostrzenia zwyczajnie zgolił sobie włosy z przedramienia. Po prostu cudeńko! :)

  • przesadą już jest wydawać, wypłatę prawie, albo pół na jednego kozika, to jak z zegarkami :))
  • No cóż, każdy swoimi wydatkami zarządza tak jak mu to odpowiada. Ty za taką kasę wolisz kupić kilka rzeczy, które określić można mianem ''chłamu'', a ja np. wolę kupić jedną, porządną rzecz ;)
  • Dobra, przywracając dyskusję na właściwe tory, zadaję pytanie od siebie, całkiem na serio:

    Nożyk, w miarę dobry, w cenie powiedzmy do 75 zł, raczej nieskładany, ostrze ok. 11-12 cm (nie mniej niż 11 w każdym razie), nadający się do różnych okołokampingowych i turystycznych zastosowań, bez żadnych hardkorów typu rabanie drewna, skalpowanie talibów, czy otwieranie beczek z olejem Castrola.
    Ma się nim dać bez problemu ukroić pajdę chleba, bo robienie tego scyzorykiem mnie wkurza. No i dobrze, żeby ostrości trochę potrzymał.

    Podsunięto mi nożyki Mora, na Allegro tego sporo. Jakieś inne propozycje?
  • Mora jest spoko, o ile jesteś w stanie się pogodzić z jej brzydotą. Pod względem technicznym te noże są bardzo dobre, ale ich wygląd to po prostu tragedia - dziadkowi na grzyby bym go nie dał :D

    Kiedyś na allegro był taki całkiem ciekawy wytwór chińskich rączek. Nóż nazywał się V-tech i kosztował 35zł. Co prawda na ''dzień dobry'' trzeba było wywalić pochwę (albo chociaż jej wzmocnić szwy), ale nożyk sam w sobie całkiem przyzwoity.

    Z chińszczyzny ponoć zaskakująco dobry jest również ten nóż:

    Obciachowe okładki i pochwa, ale sam nóż ponoć przystępny.
  • Wygląd mi nie przeszkadza. Z większości modeli, jakie widziałem, chyba ten mi najbardziej odpowiada:
    http://allegro.pl/szwedzki-noz-mora-of-sweden-2000-najtaniej-i1957444693.html
    Inne Mory w większości mają 10-centymetrowe klingi.
  • No to jeśli wygląd ci nie przeszkadza to Mora będzie świetnym wyborem. W tej cenie nic o zbliżonej jakości ci się nie trafi.
    Tylko uważaj, bo noże wciągają jak zegarki :D
  • Tu mnie Troop uprzedził, Mora owszem, albo coś ze stajni cold steela mają budżetowe noże, do ok powiedzmy 75zł.
  • Z CS, to ten Finn Bear byłby przyjemny, gdyby miał 1-2 cm dłuższą klingę.
    http://allegro.pl/noz-cold-steel-finn-bear-i1949572160.html
  • Oo, coś już bardziej :D
  • Cena ta sama, a w Morze 2000 masz lepszą stal. W tej cenie bym polecał jednak szwedzką brzydotę ;)
  • No i dostępność jest bezproblemowa, z tego co widzę.
    W Morach widzę też jakieś modele ze stalą węglową, ale ponoć to może mieć większą tendencję do kruszenia się, niż nierdzewka...?
  • Węglówki nie bierz - za dużo cackania się z nią. Trzeba ją konserwować bo inaczej koroduje. Często też ciemnieje od cytrusów, a nierdzewka jest bezobsługowa :)
  • Pozostaje jeszcze jedna kwestia węglówka trzyma lepiej ostrość, niż nierdzewka.
  • Ostrość to tam pół biedy, przy okazji może się wreszcie w jakąś uczciwą ostrzałkę zaopatrzę, najlepiej jakąś "szybką" do doraźnego przywracania ostrości.

  • No tak, węglówka lepiej trzyma ostrość, ale to jak trzeba o nią dbać i uważać co się nią kroi nie jest warte tej lepszej ostrości.

    A co do ostrzałek to nie trzeba lecieć w coś renomowanego. W lidlu czasem pojawiają się ostrzałki diamentowe i jest to prawdziwy fenomen - 12zł za 3 gradacje, a są tak dobre, że pół forum knives ich używa. Nawet do noży za grubą kasę ;)
  • Jak już się chwalimy, to też wkleję swoje nożyki ;)
    image
    Opinele 9 (węglówka) i 8.
    Vicki:
    OH Bundeswehry, Climber EcoLine i jakiś, którego nazwy nie znam.
    Sanrenmu 710
  • O kurna, co za nożownik :D

    Kolekcja fajna, tego ratowniczego Vicka ci zazdroszczę... To jest scyzoryk niemieckiego ratownictwa, dość rzadka rzecz :)
    Za to takiego Vicka OH sobie sprawię. Z tego co widziałem na allegro da się je kupić dość tanio.
  • Ten czerwony to Victorinox solo plus z tego co widzę 
    Z serii GAK  to bym przytulił Victorinoxa Mausera 
  • Devil, to chyba będzie to, dzięki za uświadomienie ;D
    Troopie, ten OH to świetna sprawa, naprawdę użyteczna gadzina. Kupiłem na armyworld za bodajże 40 zł prawie nówkę.
  • Ja BW OH używam jako EDC :D 
  • Ja przez jakiś miałem jako EDC, później go wyparł Climber. Użyteczniejszy, mniejszy i mniej kontrowersyjny w wyglądzie dla "nie nożowych".
    Teraz do kieszeni wpadł maluch sanrenmu.
  • ''Troopie, ten OH to świetna sprawa, naprawdę użyteczna gadzina.''

    To akurat wiem. Zawsze chciałem go kupić, ale to wymaga u mnie uświadomienia, że mi potrzebny trzeci vicek :D
    W ogóle w tym vicku podoba mi się pomysł z odwróconym ostrzem combo - zębaty z przodu, płaski z tyłu. O wiele lepiej się to spisuje np. w struganiu patyka ;)
  • tu akurat mam odmienne zdanie, tak samo kwestia szlifu w tym nożu, wkurza mnie nie miłosiernie, ale kwestia przyzwyczajenie z tego co widzę.  
  • Patent fajny, ale szlif jednostronny po porażka. Jako tako sobie go przeprofilowałem na diamentach, może nie jest piękne, ale zyskał na użyteczności.
  • Akurat szlif to małe piwo. Na takiej ostrzałeczce jaką wrzucił devil parę postów wyżej można to sobie fajnie przeszlifować. Aczkolwiek też nie jestem miłośnikiem szlifu jednostronnego ;)
  • Opinela klasycznego, ale chyba w dłuższej wersji niż tutaj, macałem na zlocie ostatnio. Przyjemny temat, też się nad nim zastanawiałem, ale jednak za leniwy byłbym na rozkładanie go do czyszczenia. Jednoczęściowy majcher jest bardziej dla mnie.
  • Jak jesteś leworęczny i szlif jest zrobiony dla prawo ręcznych to jest już mały problem, ale jak pisałem kwestia przyzwyczajenia.
    A propo ostrza combo odwrotnego przy przecinaniu, cięciu, struganiu, może to wygodniejsze, ale działasz z mniejszą siłą na klingę noża jak masz zęby z przodu, niż  byłyby z tyłu, to samo jak potrzeba by gołego ostrza to zrobienia czegoś precyzyjnego to sytuacja podobna.
  • Opinele to brzydale, tak samo jak mora ;) Jedyna fajna sprawa w tym nożu to to, że jest produkowany w niezmiennej formie od ponad stu lat. Podobno sam Pablo Picasso takiego używał.

    Składany nóż to nie jest wcale taka uciążliwa sprawa do czyszczenia. Z opinelem to może faktycznie, bo tam blokada jest ciekawie zrobiona i syf może w nią włazić, ale taki RAT jest praktycznie bezobsługowy. Raz na jakiś czas trzeba go przeciągnąć po ostrzałce i opłukać okładki pod bieżącą wodą.
  • folder to w ogóle cud miód i orzeszki w konserwacji, najgorszy jest scyzoryk.  
  • Przesadzasz. Ja swoje victorinoxy płuczę pod bieżącą wodą, zostawiam rozłożony do wyschnięcia, a potem z powrotem do kieszeni. Niektórzy to psikają jeszcze jakimś olejem, ale dla mnie scyzoryk to narzędzie - jak zacznie chrupać, rdzewieć czy coś w tym stylu to po prostu kupię sobie nowy ;)
  • wodą nie do końca wypłuczesz wszystko
  • Dziwne, bo jak kiedyś nim robiłem kanapki na plaży i mi wpadł uwalony masłem do piachu to nic nie zgrzytało po potraktowaniu go wodą z kranu. A nawet jeśli coś tam zostanie to co z tego ? Nie ma co przesadzać :)
  • W instrukcjach do Vicka piszą, że myje się go normalnie wodą z kranu, a potem można przesmarować olejem jadalnym. Ja swojego jeszcze od nowości niczym nie smarowałem, ale działa i tak :)

    Co do szlifu noża, to jakoś nie wiem czy aż takie znaczenie ma fakt, że jestem mańkutem. Przy ostrzeniu jestem w stanie sobie poradzić obiema rękami. Przy cięciu zaś to zdaje się nie ma żadnego znaczenia, skoro z nożami kuchennymi jakoś sobie radzę do tej pory :D
  • ''a potem można przesmarować olejem jadalnym''

    To nie jest dobry pomysł, bo taki olej jełczeje. Jeśli już czymś smarować to najlepiej jakimś smarem obojętnym (są takie, specjalnie do noży).

    ''Przy cięciu zaś to zdaje się nie ma żadnego znaczenia, skoro z nożami kuchennymi jakoś sobie radzę do tej pory''

    Ale noże kuchenne z reguły mają szlif płaski, ostry. A szlif jednostronny to tzw. chisel i on tnie zadowalająco tylko z jednej strony. Przy cięciu drugą stroną haczy i robi zadziory.
    W każdym razie duży problem to nie jest, bo szlif można sobie samemu zmienić w 10 minut, trzeba tylko mieć trochę wprawy ;)
  • Mnie też się wydaje stosowanie oleju jadalnego niespecjalnie wskazane, z powodów jakie podałeś. A ten olej do noży jest jak rozumiem, nietoksyczny i nieszkodliwy, jeśli chodzi o stosowanie noża do robienia żarcia, itp?

    Z tym szlifem jednostronnym, to ciężko mi się wypowiedzieć, nie używałem jeszcze noży tak szlifowanych, w domu mam tylko kuchenne "ząbkowane" laserowo i raczej symetryczne, więc ciężko mi się wypowiadać.

    A jak już przy tym jesteśmy, to zapytam z ciekawości, jako przedstawiciel 10% ludzkości o odwrotnej lateralizacji: są noże taktyczne dla leworęcznych? (podejrzewam, że tak, tylko kto je robi...).
  • Ja się tym nie interesowałem w sumie zbyt, jak mi kozik leży z czasem da się przyzwyczaić. Tu największy problem, może być przy nożach składanych, tzn liner (listek blokady [liner lock, frame lock]) może być uciążliwy dla co poniektórych, oraz klips jeśli nie da się go na druga stronę przełożyć i ten nieszczęsny chisel, oraz kołek do otwierania jedną ręką, jeśli jest na stałe taki moje wnioski na ten temat.
  • Jak na razie, to ja coś takiego widziałem, ale to customy:
    http://southpaw-knives.com/
  • ''A ten olej do noży jest jak rozumiem, nietoksyczny i nieszkodliwy, jeśli chodzi o stosowanie noża do robienia żarcia, itp? ''

    Tak, tak. Tylko taki wchodzi w rachubę przy nożu EDC ;)

    ''A jak już przy tym jesteśmy, to zapytam z ciekawości, jako przedstawiciel 10% ludzkości o odwrotnej lateralizacji: są noże taktyczne dla leworęcznych? (podejrzewam, że tak, tylko kto je robi...).''

    Zależy co rozumiesz przez pojęcie ''nóż dla leworęcznych''. Klips przy nożu można przełożyć, bo jest przykręcany. Kołek to też nie jest problem, bo raczej nie znajdziesz się w sytuacji, w której będzie potrzebne szybkie otwarcie ostrza. Wiele noży ma również obustronny kołek jak np. RAT.
    Inne rozwiązanie to nóż z wyciętym kółkiem zamiast kołka jak np. Benchmade Griptilian czy noże Spyderco.

    Oczywiście cały czas piszę o folderach, bo w przypadku fixeda raczej nie ma problemów z obsługą lewą ręką.

    Benchmade Griptilian 550 -cena ok. 350zł
    image

    Spyderco Tenacious - cena ok 150zł
    image

    Sebenza left - cena ok. 1000zł
    image
  • A ja jestem posiadaczem Vicka Climber

    image
    Ogólnie jestem zadowolony.

    Ale rozglądam się teraz za czymś większym. Co sądzicie o bagnetach US (M7 i M9)? Miał ktoś jakąś styczność?

    P.S. Wiem, że to jest trochę głupie pytanie bo to są bagnety, a bagnety służą do zabijania a nie do survivalu, itp (i że jest masa lepszych noży do survivalu). Ale może ktoś ich używał w innym celu niż zabijanie i coś o nich powie. :-P
  • O bagnetach nic nie wiem, ale to raczej opcja średnia. Drogie to i mało użyteczne, a poza tym to Climber jest świetny. Niemal idealne EDC (albo back up dla foldera) ;)
  • M9 to świetny nóż. Problem w tym, że ciężki jak na outdoor i poza tym to mimo wszystko bagnet. Poza tym ciężko trafić na oryginał, bo większość allegro to ''kopie''.
    Ten nowy nóż dla Marines, które robi Ontario Knives też ponoć jest całkiem niezły (ale cholernie drogi).

    Jeśli ci potrzebny nóż ze stałym ostrzem to lepiej zobacz sobie RAT-3, Gerber Prodigy, GI Tanto albo któryś z Ka-Barów Becker ;)
  • Cold steel SRK ,Benchmade CSK, Sog field pup, CRKT ultima, wg mnie nie tanto
  • To mój super, hiper taktyczno- domowy nożyk:

    image
    image
    Bym wkleił zdjęcia ale cały czas coś się pier.oli, jak poprzednio.
    Służy mi ten sprzęt ponad 12 lat. Swoje przeżył co widać na załączonych obrazkach.
    A tu nowszy nabytek:

    image
    image
    Mam go ze 4 lata a może ze dwa razy nim chleb ukroiłem :-)) Jakoś szkoda mi tego cudeńka do cięższych prac.

    Od Admina: zrobione bez problemu mi weszły zdjęcia ;)