Wydarzenia militarno - historyczne: imprezy, rekonstrukcje, inscenizacje, targi, itp. - M65 Forum

Witaj, Czcigodny Przybyszu!

Wygląda na to, że jesteś tu nowy. Jeśli naprawdę jesteś tym zainteresowany, kliknij w te przyciski!

In this Discussion

Powered by Vanilla
Wydarzenia militarno - historyczne: imprezy, rekonstrukcje, inscenizacje, targi, itp.
  • Tutaj wrzucamy linki i powiadomienia o ciekawych wydarzeniach typu zloty / rekonstrukcje / inscenizacje walk, które mogłyby zainteresować każdego militarystę :)

    Na początek coś ode mnie, ze Śląska :)

    http://wyry.pl/p,s,319790.html

    image

    No i tradycyjnie Operacja Południe, której sobie nie zamierzam odpuścić ;)

    http://www.militaria.bielsko.com.pl/info2011.php

    http://www.militaria.bielsko.com.pl/
  • O, ja się własnie wybieram na Bitwę Wyrską to możemy się zgadać na jakieś piwo albo coś :D W zeszłym roku było całkiem ciekawie. Wpadli chłopaki z ''18-tki'' i można się było przejechać HUMVEE ;)
  • No właśnie w zeszłym roku mnie ominęło jakoś. Ja się wybieram z mamusią, hie hie, ale spotkać się można, jakby co telefony swoje mamy ;)
  • No tak w ogóle to w tej bitwie brał udział mój dziadek(nie żyje już niestety) i z tego, co opowiadał to nieźle Niemcom nakopali. Później nad tym terenem przelatywał bombowiec, który wracał z bombardowania Krakowa i widząc polskie oddziały zaczął machać skrzydłami. No to mój dziadek z obsługą złapali za CKM i o dziwo zestrzelili skórkojada :D
  • No to nieźle ;)
    Z moich dziadków to jeden był w AK, ale raczej nie walczył, tylko woził meldunki ze wsi do wsi (Świętokrzyskie), a drugi przymusowo (wiadomo, Śląsk...) najpierw zaliczył Paryż z biurem podróży OKW, a potem udał się na wycieczkę na wschód (ponoć okolice Stalingradu), skąd podobno przywiózł żelazny krzyż za uratowanie oficera, ale zostawił tam kilka palców i to go w sumie uratowało, bo już nie mógł walczyć i go odesłali do domu :P
  • ''Z moich dziadków to jeden był w AK''
    Że niby ''Afrika Korps'' ? :D Żartuję ;)

    Mój dziadek po rozwiązaniu regularnego WP szedł do Rumunii, ale akurat w momencie, kiedy Rumunia podpisała pakt z Niemcami i wrócił z powrotem... Potem tak jak twój działał w AK(broń przechowywał i dokarmiał włoskich jeńców, którzy byli przetrzymywani w Chorzowie w okolicach dzielnicy Biadacz). Po wojnie komuniści posadzili go za to w więzieniu, a w latach '90 dostał medal :D

    W sumie jak patrzę na tamte czasy to trochę mi szkoda, że się skończyły... Dzisiaj ludzie zamiast walczyć i działać w partyzantce umieszczaliby durne obrazki na kwejku i protestowali na facebooku...
  • No Panowie ciekawy temat. U mnie w Lubuskim też się szykują inne zloty i imprezy. A co do dziadków, mój urodzony na Litwie, jako młody chłopak walczył u boku Piłsudskiego, potem uciekał przed rozstrzelaniem w Starobielsku i Ostaszkowie, potem uciekali do armii Andersa bo z ruskimi  u boku nie chcieli walczyć. Potem cały szlak wojenny z Andersem oczywiście Monte Cassino, potem powrót na Litwę przez Polskę ale tam już jego wioski nie było bo stalin zrównał z ziemią  a na statku płynącym do Gdyni Anglicy mówili Polskim żołnierzom że juz na nich czeka UB i jeżby nie wysiadali w porcie tylko zostali w UK. Ale mój dziadek chciał do domu jak inni a potem wszyscy tego żałowali. To tak w skrócie.

  • No, ciekawe historie. Na jakiś rok temu na cmentarzu parafialnym w rodzinnej wiosce mojej ś.p. babci w Świętokrzyskiem zauważyłem grób jednego z mieszkańców i było na nagrobku zdjęcie w polskim mundurze. Jak się okazało, andersowiec - walczył pod Monte Cassino. Nazwiska niestety nie pomnę, musiałbym kiedyś wrócić i sfotografować. Ciekawe historie w każdym razie są...
  • o proszę Blatio <lomza> chodziło mi to po głowie
  • I jak tam Blatio BW ci się udała? Ja miałem fajny widok na samą inscenizację i pokaz 18-tki, ale potem deszcz mnie zmoczył i zdecydowaliśmy się wracać.
    Sama inscenizacja była fajniej zrobiona rok temu - postawili drewniany domek, który w trakcie bitwy został podpalony, wysadzony i stratowany czołgiem. Czegoś takiego mi brakowało tam dzisiaj, ale strzelania było więcej niż w zeszłym roku.

    Cóż, 18-tka się nie popisała. Pokazali dokładnie to samo, co rok temu, a w dodatku organizatorzy nie puszczali do przejażdżek Hummerami(a moja dziewczyna cieszyła się już tym od tygodnia...). Aczkolwiek suma sumarum to mi się podobało i za rok też mam zamiar się wybrać ;)

    Przy okazji kolejna śląska impreza militarna:
    3-5 Czerwiec 2011
    Śląskie Manewry
    image

    Ja będę na bank 4.06 na rynku w Tarnowskich Górach, a potem pojadę za kolumną do miejsca docelowego imprezy - Dolomity w Bytomiu.
    Polecam, byłem dwa lata temu i bawiłem się świetnie. Rok temu też się wybierałem, ale po drodze złapałem kapcia na rowerze i ostatecznie sobie darowałem.
  • No, ja miałem widok niezły od strony przejścia granicznego, udało mi się trochę fotek zrobić. Potem się przeszedłem przez stragany (na których nic ciekawego nie było specjalnie) do Sowińca, ale kolejka mnie odstraszyła od wejścia do środka (znowu, psiakrew...), potem wróciłem na pole, ale już zaczęło kropić, gdy się zaczynały niby jakieś przejażdżki Hummerami.
    Tyle dobrze, że wziąłem ze sobą PreCipa, więc mi góry nie zmoczyło, ale od pasa w dół aż po same wkładki w butach bagno, zanim doszedłem do auta :P

    Ja na Wyrach wcześniej byłem w 2008 roku, był upał cały dzień, ale fotki miałem bardzo zacne, lepsze niż teraz.
    Pamiętam, że też tam całą chałupę spalili i było cool... Dziś jedynie ta płonąca trawa dodała efektu, hehe ;)

    No i jeszcze udało mi się podpatrzyć dziś na paru żołnierzach mundurki wz.2008, a jeden z nich miał Mudmana na ręku, hie hie :D

    Co do Śląskich manewrów, to ja odpadam niestety, wszystkie następne 3 weekendy mam zajęte: wyjazd w góry, potem Berlin, potem służbowa wycieczka do Krakowa :P

    Ale generalnie nie żałuję. To co miałem zobaczyć, zobaczyłem. Szkoda, że trzeba było wcześniej się ewakuować, oby w przyszłym roku było lepiej.
    Teraz czekam na Operację Południe ;)
  • '' do Sowińca, ale kolejka mnie odstraszyła od wejścia do środka''
    Z tego, co wiem to ten bunkier jest otwarty w co drugą niedzielę miesiąca, więc jak masz parcie to się możesz wybrać ;)

    ''No i jeszcze udało mi się podpatrzyć dziś na paru żołnierzach mundurki wz.2008, a jeden z nich miał Mudmana na ręku, hie hie''
    Pewny jesteś? Bo ja tam widziałem mundury ''Miwo Military'' ;) A ''Mudman'' to wiadomo - sprzęt dla prawdziwych fanów tarzania w błocie. Tak nawiasem mówiąc polecam film ''Battle Los Angeles''. Wszyscy Marines mają mudmany ;D

    'Potem się przeszedłem przez stragany (na których nic ciekawego nie było specjalnie)''
    Ta, też byłem. Oglądałem sobie BDU, bo planowałem sobie kupić jakieś w gorszym stanie, żeby na krótkie przerobić i dosłownie mnie rozwaliło, jak koleś chciał za nie stówkę :D
  • >> "Z tego, co wiem to ten bunkier jest otwarty w co drugą niedzielę miesiąca, więc jak masz parcie to się możesz wybrać ;)"

    dlatego też teraz sobie odpuściłem ;)

    >> "
    Pewny jesteś? Bo ja tam widziałem mundury ''Miwo Military'' ;)

    Miwo też gdzieś widziałem, ale na bank też przynajmniej jednego chłopa we wz.2008 też. Właśnie sprawdzałem na aparacie zdjęcia na zbliżeniu. Jutro zarzucę foty - widać, że to wz.2008, łącznie z tą potrójną fałdą na kieszeniach spodni ;)
  • F5

    Jak już powiedziałem, wrzucam foty zaobserwowanych przeze mnie mundurków wz.2008, z zaznaczeniem elementów charakterystycznych ;)

    imageimage

    Tutaj zdaje się nieco wcześniejszy model, możliwe, że ze słynnymi magnesami jako zapięcia kieszeni:
    imageimage

    tutaj jeszcze zbliżenie na kieszeń ramieniową, z mocowaniem na lightsticka (albo kabelki systemu łączności?) i widoczną kieszenią na miękki wkład:

    image

    Na Miwo mi to wszystko nie wygląda ;)
  • kurrrrrr mówisz tarnowskie góry :-D 4czerwca
  • No dziwna sprawa, pewnie to któraś z kolei wersji dla ''sztabowca''. W mojej bluzie wz. 08 kieszenie na ramionach są z dostępem bocznym na zamek, a tutaj są takie jak w ACU. Jeśli to jest któraś z finalnych wersji munduru wz. 08 to jestem zdecydowanie zawiedzony.

    A te odbicia na bluzie wskazują, że to zapięcie na guziki(u mnie jest na rzep). Kiedyś na allegro była ściorana wersja z magnesami i one są w kształcie prostokątów z zaokrąglonymi kątami. Podobno rozwiązanie jest dupiate, bo te magnesy się przyczepiają do pralki podczas prania i wyrywają dziury. Do tego marzną na mrozie.
  • No ja też przecież czytałem w "Raporcie", że ostatecznie ma być wersja z kieszeniami na ramionach na zamki, więc te tutaj muszą być jakieś wcześniejsze.
    Poza tym z tymi magnesami, to największy bezsens był taki, że mogły odpalać zapalniki IED-ków :P
  • To znaczy wiesz, zapalniki IED może odpalić dosłownie wszystko - od radia w HMMWV po Waveceptor w ''G-shocku''. Te ładunki są po prostu konstruowane na multum sposobów i sam ładunek zależy tylko od wyobraźni konstruktora.
    Co nie zmienia faktu, że ten nowy polski mundur to kolejny stracony projekt w kraju absurdów jakim jest Polska. Początkowe projekty tego munduru to były po prostu zerżnięcia najlepszych pomysłów z takich mundurów jak MCCUU, ACU, włoskiego Vegetato i dodanie szczegółów ''od siebie''. A ostateczna wersja to jakaś parodia pt tytułem ''Nowoczesny Mundur, który wygląda jakby chciał się wybrać w przyszłość, a nie mógł''. Gumy w nogawkach w nowoczesnym mundurze i brak kieszeni na tyłku? No nie ośmieszajmy się ;)
  • Troop, a gdzieś ty dorwał ostateczną wersje wz. 2008 ?

    Zdjęcie kieszeni na magnesy po wyrwaniu ich przez pralkę:
    image
    image
  • ''Troop, a gdzieś ty dorwał ostateczną wersje wz. 2008 ? ''

    Moja wersja nie jest ostateczna. Pochodzi z testów jeszcze na misji w Czadzie.
    W mojej bluzie w przeciwieństwie do powyższej jest:
    - kieszenie na ramionach na zamki
    - kieszenie piersiowe na rzepy(w środku organizer)
    - mankiet zapinany na guzik( dokładnie tak jak w MCCUU)
  • W takim razie to jest jedna z ostatnich testowych. To co ja wrzuciłem to jest pierwsza wersja testowa gdzie testowano sposób zamykania kieszeni.
    No właśnie wersja ostateczna ma kieszenie na zamki. Piersiowe kieszenie na rzepy w środku przeszyta taśma. Mankiet ma już na rzep. Spodnie nie mają kieszeni tylnych ani tych na opatrunki. Ponadto posiada kieszonkę na długopisy na przedramieniu z okropnie zrobioną patką. Bluza posiada pagon na stopień zamiast rzepu.


  • ''Spodnie nie mają kieszeni tylnych ani tych na opatrunki.''

    No, to jest dla mnie absurd, o którym mówiłem. Usunięto praktyczne rzeczy - często używam kieszeni na tyłku - a dodano taki archaiczny patent, jak gumy trzymające nogę w bucie. 
    Natomiast pagon na rzep jest w mojej bluzie i uważam, że to spoko sprawa ;)
  • Zgadzam się z tymi kieszeniami. Co do tych na tyłku to ja ich praktycznie nie używam, ale lepiej je mieć niż nie. A te na opatrunki to dla mnie podstawa w spodniach taktycznych. Ale materiał teraz drogi. :-P A gumki, no cóż to warunek MON-u mimo słusznego sprzeciwu producentów.

  • No tak, wiem że to był warunek MON'u, aczkolwiek to właśnie ukazuje, jaki beton jeszcze w dowództwie MON'u zalega. Nie wiem, czytałem kilka artykułów o armii Czech, Litwy, a nawet Białorusi i tam już ten sowiecki tryb myślenia dawno został wyplewiony, a u nas - najważniejszych sojuszników USA w centralnej Europie :D - nadal przepisy i myślenie z ortodoksyjnej komuny...

    Ale nie tylko w MON'ie tak jest. Ostatnio miałem fajną przygodę w biurze rekrutacyjnym KWP w Katowicach, ale to już nie będę ciągnął offtopu :D
  • Kiszenie na tyłku - fakt, mogłyby być, przynajmniej jedna, jak w spodzieniach brytyjskich. Co prawda w użyciu "taktycznym" niekoniecznie, ale na co dzień, jako że nie noszę nigdy portfela, a drobną kasę noszę zawsze w tylnych kieszeniach portek, tylne kieszenie np. w BDU są idealne do tego celu.

    Zupełnie w spodniach wz.2008 nie widzi mi się potrójna fałda na kieszeni udowej spodni - ktoś przedobrzył z tym, nie wiem z jakiego względu. Podwójna, jak w BDU/M65 zupełnie wystarczy i ładniej wygląda :P

    Wracając do tematu imprez militarnych, to przypominam o Operacji Południe w lipcu, niewykluczone, że też będzie okazja przyjrzeć się jakimś nowym mundurkom na żywo, będę czatował z aparatem.

    Aha, Kolegów, którzy się wybierają na Śląskie Manewry do miasta, w którym się urodziłem, proszę potem o krótką relację, jak było, czy warto, itp. ;)
    Jak połapiecie na matryce coś ciekawego, to też można zarzucić ;)
  • ''Co prawda w użyciu "taktycznym" niekoniecznie, ale na co dzień, jako że nie noszę nigdy portfela, a drobną kasę noszę zawsze w tylnych kieszeniach portek, tylne kieszenie np. w BDU są idealne do tego celu. ''

    O, to to! Ja zawsze w jednej noszę portfel + dokumenty, a w drugiej telefon(bo w przedniej naraża się jajka na pole elektromagnetyczne, a w cargo telefon się majta :D ). Dlatego nie wyobrażam sobie spodni bez tych kieszeni... No, ale rozumiem, że jak Pan Szanowny Oficer sobie usiądzie przy biurku to telefon go w dupę gniecie, a nogawka mu ze spodni wyłazi. Szkoda tylko, że to właśnie ten Pan Szanowny Oficer decyduje w czym będzie żołnierzowi wygodniej podczas walki, a nie żołnierz który bierze w niej udział.

    ''Zupełnie w spodniach wz.2008 nie widzi mi się potrójna fałda na kieszeni udowej spodni''
    To zerżnięte ze spodni MCCUU. Mnie to odpowiada, bo zwiększa pojemność kieszeni.

    ''Aha, Kolegów, którzy się wybierają na Śląskie Manewry do miasta, w którym się urodziłem, proszę potem o krótką relację, jak było, czy warto, itp. 
    Jak połapiecie na matryce coś ciekawego, to też można zarzucić''
    Spoko, ja na pewno będę, a że jestem fotograficznym niedorajdą to moja lepsza połowa na pewno nacyka pełno militarnego sprzętu :D
  • No, ja bym w tylnej kieszeni nie mógł fona nosić, zaraz bym go swoim półtoratonowym tyłkiem zgniótł gdzieś ;)
    Dobrym patentem byłaby chyba na komórkę dodatkowa kieszonka na samym biodrze, z boku, dokładnie pomiędzy kieszenią z przodu, a tą z tyłu :P
    Ewentualnie cargo musiałoby mieć wewnętrzną małą kieszonkę na takie pierdoły, żeby nie fruwało wszystko po wnętrzu kieszeni.
  • ''Śląskie Manewry'' zaliczone. Podobało mi się średnio - rynek w TG zawalony pojazdami, ale nic się nie działo w sumie. Stały se, ludzie oglądali, a ''Royal Marines'' lansowali się przy swoim transporterze i tyle. Potem pojechałem na dolomity i perełka była tylko jedna - prawdziwy PzKpfw V Panther ! No, ale wjechali tylko na pole manewrowe i tyle atrakcji na sobotę.

    Dzisiaj też byłem i kolejna wtopa - organizatorzy zmienili plan dnia. O 13.30 miał być pokaz ŻW z Gliwic, ale jak o tej godzinie(którą bezbłędnie pokazał ''Mudman'' :D ) tam się zjawiliśmy to było po wszystkim. Rekonstrukcje też słabe - jakbym wcześniej nie przeczytał, że to Normandia i Basra to bym się nie domyślił :D

    W wolnym czasie obserwowałem sobie przez lornetkę Żetony z Gliwic i w życiu takich wojskowych pierdół nie widziałem. Brzuchy piwne, zegarki na bransoletach albo wcale ich nie mieli, sprzęt przydziałowy(no jeden miał kamizelkę zdaje się MIWO, ale to rodzynek). Ogólnie żałuję, że mnie ominął ich pokaz, bo ciekaw jestem, co takiego oni byli w stanie zaprezentować :D
  • Hmm... może standardowo: rzucanie kolegą o glebę i tłuczenie cegłówek? ;)
    Ja teraz czekam już na Operację Południe :D
  • No nie wiem, wyglądali tak, jakby pokaz piosenki żołnierskiej był szczytem ich możliwości :D

    A nad ''OP'' się zastanowię. W przyszłym roku się wybiorę, ale w tym to znak zapytania.
  • XVI Spotkania na Zamku w ChudowieKalendarium imprez 201112 czerwca  Komandosi – pokazy sprawności wojsk desantowo-powietrznych. Pokaz pojazdów militarnych. Pokazy spadochronowe. Start – godz. 15.00

    Wybiera się ktoś? Z tego, co zdążyłem się dowiedzieć to jest to pozostałość po jakiejś większej imprezie militarnej na zamku w Chudowie, która została odwołana.
  • O, to ja bym się może wybrał, jak nie zapomnę. W sumie ode mnie niedaleko ;)
  • kufaaaaaaa :-( pracuje jutro :-( a milo chudowa nie byc w tym roku ponoc

  • No i nie ma. Miała być weekendowa impreza typu ''Śląskie Manewry'', a został pokaz komandosów ;)
  • No właśnie jednak się łamię czy warto mi się z tego powodu ruszać z domu, tym bardziej, że mam jutro co robić mimo to.
  • nom rok temu tam byliśmy
  • Rok temu było sporo rzeczy, teraz mają być tylko komandosi i nic poza tym.
  • to ni ma co żałować to i nawet dobrze ze pracuje :P
  • I co? Był ktoś na tym Chudowie? Mam żałować, że zamiast tego pojechałem na tradycyjną grochówę z kotła z okazji Dnia Chemika w swojej rodzinnej miejscowości? :D
  • Ja nie byłem, dziewczyna miała solidne argumenty żeby zostać w domu :D
  • Ok, program standardowy, oby tylko pogoda się nie popsuła, bo znowu będzie "pancerny woodstock" jak w zeszłym roku. Ja tam nie mam ochoty znowu testować wodoodporności Goretexa i swoich butów, ale jak trzeba będzie, to trudno, hehe ;)
  • z tego co patrzłem na pogode było git
  • No i byliśmy we trzech (Devil, Arucard i ja). Pogoda dopisała, tylko sama impreza coś biedna w tym roku była... Pojazdów mniej, chaos organizacyjny, z inscenizacjami scenek bitewnych nędza (tylko dwie zamiast trzech, w niedzielę, w sobotę ani jednej)...

    Coś im tam OP nie wyszła w tym roku, aczkolwiek i tak się cieszę że byłem, w przyszłym roku oczywiście też pojadę, licząc że będzie lepiej :P
  • oby było lepiej  :-))
  • Wydaje mi się, że miasto miało nieco ograniczony budżet w tym roku... być może to było związane z powodziami i stratami.
    Coż, oby w przyszłym roku tylko gorzej nie było ;)

    Za to co żeśmy się "nałykali" bielskiego błota przy okazji skoku słynnego MTLB U ("U" jak "Uprawliennyj"...), to nasze ;)

    Oto co Blatio zobaczył ostatnie, zanim musiał własnym ciałem osłonić swój aparat przez zalaniem:

    image
    image
    image

    A oto skutki (jak już trochę obciekłem...):

    image

    Było wesoło, tak czy siak ;)
  • to racja było dobre :D jak nie zapomnę to również pokażę skutki sławnego skoku
  • POLA CHWAŁY 23-25 WRZEŚNIA 2011 r. - NIEPOŁOMICE


    2011-07-29, godz. 10:56


    POLA CHWAŁY 23-25 WRZEŚNIA 2011 r. - NIEPOŁOMICE
    POLA CHWAŁY 23-25 WRZEŚNIA 2011 r. - NIEPOŁOMICE
    POLA CHWAŁY 2011
    23-25 września – Niepołomice


    Historia jako zabawa, historia jako pasja – to motto, które towarzyszy
    organizatorom od początku realizacji imprezy. Cele, jakie zostały
    przyjęte to przedstawienie historii w sposób, by była ona dostępna dla
    szerokiej masy uczestników.
    Stowarzyszenie Miłośników Historii
    ,,Pola Chwały” już po raz szósty zaprasza do wzięcia udziału w imprezie
    plenerowej, która odbywa się w obrębie jak również w samym Niepołomickim
    Zamku.
    W bieżącym roku grupy rekonstrukcyjne przedstawią kilka
    inscenizacji. Zaplanowano m.in. inscenizacje z okresu XVII wieku, wojen
    napoleońskich, I Wojny Światowej, dwie inscenizacje przedstawiające
    walki z czasów II Wojny Światowej – front wschodni oraz front zachodni
    oraz inscenizacje przedstawiające współczesne pole walki. Do chwili
    obecnej swój udział zapowiedziało szereg grup rekonstrukcyjnych z kraju
    jak również z zagranicy.
    Po raz drugi zorganizowany zostanie konkurs modelarski o Puchar Pani na Zamku, szczegóły wkrótce na stronie Stowarzyszenia.

    Jak co roku szereg atrakcji czeka na najmłodszych uczestników imprezy:
    gry wieloformatowe, szkoła tańca dworskiego, wypożyczalnia strojów
    epokowych. Zagoszczą też przedstawiciele Stowarzyszenia Inspiro z
    Podłęża, którzy przygotowali szeroką gamę zajęć dla najmłodszych.
    Po
    raz kolejny swój udział zapowiedziało Muzeum Czyny Zbrojnego z Nowej
    Huty, którego pracownicy wyeksponują część swoich zbiorów m.in. broni,
    sprzętu wojennego. Nie zabraknie też kombatantów z Krajowego Związku AK,
    działających przy Muzeum Czynu Zbrojnego, którzy odpowiedzą na każde
    pytanie odnośnie ich działalności w czasie ostatniej wojny światowej.

    Oczywiście nie zabraknie też pasjonatów gier wargamingowych, którzy
    przez czas trwania imprezy będą prowadzić boje w komnatach zamku.

    Zagoszczą też przedstawiciele ARENA ASG, którzy będą dysponować
    zabudowaną strzelnicą, gdzie będzie można w bezpieczny sposób postrzelać
    z replik ASG.


    Więcej o imprezie na www.polachwaly.pl


  • Heh... mnie się już wrzesień i tak nabity szykuje :P
  • hmmmmmmmmm