Taktyczny zegarek - M65 Forum

Witaj, Czcigodny Przybyszu!

Wygląda na to, że jesteś tu nowy. Jeśli naprawdę jesteś tym zainteresowany, kliknij w te przyciski!

In this Discussion

Powered by Vanilla
Taktyczny zegarek
  • Siedzimy cały czas przy ciuchach, więc pora na małe oderwanie od rzeczywistości :D Jakich zegarków używacie? Mają one dla was jakieś znaczenie czy obojętne wam czy to zegarek za kilka stów, czy za 40zł na bazarze ?
    Osobiście zegarki to moje największe hobby po militariach. Zaczynałem od skromnego Timexa Expedition, a obecnie na moim nadgarstku spoczywa ''G-9000R-4ER'' czyli prościej - Rescue Mudman. Pomarańczowy pasek już mnie trochę drażni, bo brudzi się i nie da się tych zabrudzeń usunąć, ale Mudman to mój ulubiony G - Shock ;)
    image

    Mimo oczojebnego koloru zajebiście komponuje się na polskim gore-texie ;)

    Edit: ''Zajebiście'' to ponoć nie słowo wulgarne, dopuszczone w grach słownych :D
  • A to ja jestem od jakichś 12 (a może 13 lat) wierny Timexowi. Do dziś cioram swojego Ironmana Triathlona, którego właśnie w 1998(1999?) roku kupiłem i jakoś nie chce się do tej pory zepsuć, zalać, itp. Fajerwerków nie ma, ale jest lekki, nie zajmuje wiele miejsca na ręku, wygląda jak plastik z bazaru (więc nikt nigdy go ode mnie nie chciał :D), nie szkoda go ciorać w różnych warunkach. Kiedyś wyglądał tak, teraz ma inny pasek:

    image

    Jakiś rok temu, albo i więcej, kupiłem sobie drugiego Timexa, ale raczej na użytek codzienny, do pracy i żeby ładnie wyglądał, więc po długicz poszukiwaniach na Allegro, wpadłem wreszcie na takiego Expeditiona:

    image

    To już jest kawałek stali, który czuć na ręku. Plus, że się nie rysuje szkło. Ale w góry go nie noszę ;)
  • Timexy są fajne, mnie się podoba Timex WS4, którego kiedyś zakupię :D

    Z kolei świętym gralem jest dla mnie Timex Humvee:
    image

    Niestety dzisiaj prawie, że nie do dostania...
  • No, też mnie kiedyś fascynował, ale jak dla mnie zbyt toporny. Wolę takie, co za bardzo od ręki nie odstają.
    Ja to bym jeszcze przygarnął na potrzeby górskie coś z elektronicznym kompasem i wysokościomierzem, itp. Timex ma jakieś takie wynalazki, ale generalnie cena się chyba od 500-600 zł zaczyna.
    Z kolei już jakieś cuda typu Casio ProTrek, to już w ogóle z kosmosu ;)
  • ''Ja to bym jeszcze przygarnął na potrzeby górskie coś z elektronicznym kompasem i wysokościomierzem, itp''

    Tutaj byś musiał dobrze poszukać. G-shock Riseman ma tragiczny wysokościomierz i termometr, przekłamuje strasznie... To samo tańsze Protreki. Z kolei właśnie Timex WS4 spisuje się ponoć nieźle, aczkolwiek mnie z tego typu maszyn marzy się Suunto X-Lander:
    image

    Cena ok 1k zł, ale ja akurat należę do ludzi, którzy mając 10 tysięcy złotych woleliby sobie kupić dobry zegarek niż np. samochód ;)
  • A ja od kilku lat nie noszę zegarka, komórka mi wystarcza... Jak gdzieś dalej idę, to biorę GPS na Bluetooth (100zł), i mam wysokość (i inne ciekawe rzeczy) na komórce - darmowa aplikacja Trekbuddy.
  • mi się upatrzył SGW-300HD-1AV CASIO PROTREK  SGW-300H-1AV CASIO PROTREK
  • Fajny, ale jeśli masz zamiar używać jego funkcji(alti i termometru) to lepiej sobie odpuść. Wskazania są koszmarne ;)
  • a jak dokonywałeś pomiarów temp albo ktoś kto tobie mówił o tym
     
  • Zwyczajnie - kalibracja i pomiar. Wysokościomierz ma podziałkę 5m, więc po kilku minutach masz błąd rzędu 4 m. Po 2 godzinach możesz sobie wskazania wsadzić w buty ;)
    A termometr działa nawet nieźle(błąd +- 3 stopnie), ale musisz go zdjąć z ręki. Jak zostanie na nadgarstku to sczyta ci temperaturę otoczenia + temperaturę ciała i wychodzą cuda na kiju. W warunkach polowych nie można sobie pozwolić na postój po to, żeby zegarek ostygł...

    Tak więc jeśli chcesz polegać na tego typu zegarku to szykuj ok 1000zł. W tej cenie nawet Protreki już mają niezłe pomiary, ale lepiej brać Suunto(najtańszy Vector kosztuje ok 700zł), które zostały do tych pomiarów stworzone, a nie jako bajer do zegarka ;)
  • właśnie mi chodziło ,szczególnie o termometr ,to o tym wiem ,że z łapy ściągnąć go trza ,to powrót do G Shocka bez bajeró
  • Od mojego ostatniego posta trochę się zmieniło: mój Mudman dostał czarny pasek:
    image

    A ostatnio zakupiłem DW 6600, czyli najbardziej popularny ''G'' w US Army. Co prawda używany, ale niewielkim nakładem finansowym da się go doprowadzić do stanu niemalże nówki ;)
    image
  • No, G-shock niezły, ale jakoś wolałem zawsze zegarki, które były bardziej "slim" na ręku ;)
    Mój stary Timex mi służy wiernie jak dotąd.
    Aczkolwiek zastanawiam się nad czymś, co miałoby kompas, wysokościomierz i termometr, na użytek górski. Tyle, że niekoniecznie na rękę, bo na szlakach i tak zdejmuję zegarek i chowam gdzieś do kurtki, żeby mi nie przeszkadzał, zwłaszcza zimą, gdy mam rękawice, 3-4 warstwy rękawów różnych, itp.

  • ''Aczkolwiek zastanawiam się nad czymś, co miałoby kompas, wysokościomierz i termometr, na użytek górski. ''

    Tak jak już pisałem w tym temacie jest to dość spory wydatek, żebyś mógł na takim urządzeniu polegać. Moja dziewczyna ma G-Shocka Riseman'a , który ma barometr, termometr i wysokościomierz. Baro jest świetny, nie ma się czego uczepić, ale termo i altimetr to po prostu jakaś żenada. Najtaniej w tym temacie to Suunto Vector za ~800zł.

    ''Tyle, że niekoniecznie na rękę, bo na szlakach i tak zdejmuję zegarek i chowam gdzieś do kurtki, żeby mi nie przeszkadzał, zwłaszcza zimą, gdy mam rękawice, 3-4 warstwy rękawów różnych, itp. ''
    Mam inny patent: ubieram zegarek na rękaw warstwy zewnętrznej. Akurat ''G'' mają na tyle długi pasek, że jest to wykonalne.

    '''No, G-shock niezły, ale jakoś wolałem zawsze zegarki, które były bardziej "slim" na ręku''
    A u mnie właśnie na odwrót - mały zegarek tylko do garnituru albo dla pedała :D
  • Patrząc na ilość funkcji jestem w stanie zaryzykować stwierdzenie, że to nawet czasu dobrze nie będzie pokazywało ;)

    Z całym szacunkiem dla Quechuy, ale w tym wypadku to bubel.
  • No, ja bym się wstrzymał z osądami, chyba, że ktoś to już testował. Na NGT jeszcze nie ma opinii na temat żadnego z tych modeli.
  • Jak się siedzi w temacie to się wie takie rzeczy. Tak jak przeciętny militarysta omija Mil-teca, bo nawet jeśli coś jest od nich dobre to nie warto ryzykować :D
  • Kurde, zaraziłeś mnie tematem, zacząłem sam polować na DW-6600, już mam jednego upatrzonego, tylko muszę dobrze zalicytować :P

    Zastanawiałem się jeszcze nad DW-6900, bo też ładny i znacznie bardziej osiągalny, ale ostatecznie zdecydowałem się na DW-6600, bardziej klasyczny jest.

    Z co do Mudmana, to podejrzewam, że znasz te wersję:
    image
    Zacne kolorki ma :]
    Aczkolwiek ja jestem zwolennikiem czerni :P
  • ''Kurde, zaraziłeś mnie tematem, zacząłem sam polować na DW-6600, już mam jednego upatrzonego, tylko muszę dobrze zalicytować ''

    Polecam... Ten zegarek jest po prostu świetny. Aczkolwiek uprzedzam, że to bydle ;)

    ''Z co do Mudmana, to podejrzewam, że znasz te wersję: ''
    Znam. Moja dziewczyna się w nim zakochała, ale w końcu wybrała Risemana.

    A co do czerni to powinien spodobać ci się ten:
    image
    To jest ''G-9000ms''.
  • Widziałem. Jednak wolę klasyczniejsze kształty DW-6600. Ten wyświetlacz w "negatywie" też mi się mniej przejrzysty wydaje niż klasyczny.
    DW-6900 jest też fajny, ale jakoś mi te trzy "kółka" u góry na tarczy mniej pasują niż prosty wyświetlacz DW-6600.
    imageimage
  • '' Ten wyświetlacz w "negatywie" też mi się mniej przejrzysty wydaje niż klasyczny. ''

    Zależy. Ten w Mudmanie jest akurat OK. Też się obawiałem, jak z czytelnością w 3VDR, ale oglądałem go w salonie i wątpliwości zostały rozwiane ;)

    ''DW-6900 jest też fajny, ale jakoś mi te trzy "kółka" u góry na tarczy mniej pasują niż prosty wyświetlacz DW-6600. ''

    Generalnie DW-6900 i DW-6600 są identyczne konstrukcyjnie. Różnią się tylko modułem i z tego, co zaobserwowałem to DW-6600 jest po prostu czytelniejszy... 
    Poza tym w DW-6600 podświetlenie jest po prostu zajebiste - odpowiednio długie i odpowiednio jasne. Z tych dwóch brałbym 6600.

    No i w przypadku DW-6600\6900 nie musisz brać nówki. Jak trafisz na używkę w dobrej cenie to za 50 zł kupisz bezel razem z paskiem. Zmiana tych części to 5 minut zabawy :D
  • No ja właśnie tak zrobiłem, moduł osobno, a bezel też się znajdzie. Czekam aż się licytacja modułu skończy.
  • Hiehie, to już nawet wiem, o który ci chodzi ;)

    Zapytaj tylko wystawiającego, czy śrubki do bezela są w komplecie. Jak ich nie ma to będziesz go musiał założyć bez tych śrubek, więc może być trochę luzu :>
  • Zapytałem, facet uczciwie odpowiedział, że nie ma wkrętów w komplecie, ale jak coś, to może pójdę do serwisu ZIBI, może tam na to coś poradzą i jakieś wkręty dobiorą.
    W każdym razie moduł kupiłem za 56 zł, więc chyba nie ma tragedii. Bezel jest po 26 zł, więc jak mi się uda te śrubki dorwać, to wyjdzie około 100-wy za całość, więc chyba nie ma tragedii.

    Oby tylko się te śrubki gdzieś znalazły :D
  • ''Zapytałem, facet uczciwie odpowiedział, że nie ma wkrętów w komplecie, ale jak coś, to może pójdę do serwisu ZIBI, może tam na to coś poradzą i jakieś wkręty dobiorą.''

    Z ZIBI to jest akurat takie gadanie, że szkoda gadać... Spróbować w każdym razie można ;) Aczkolwiek ja omijam tego dystrybutora z daleka i raczej nigdy u nich nic nie kupię. Fajnie, że są bo jest gdzie przymierzać zegarki :D

    No 56zł za sam moduł to mało atrakcyjnie. Nie mówię, że źle, ale też nie okazja ;)
  • No cóż, innego DW-6600 nie było akurat w pobliżu :P
    Ciekawe, czy jakiś inny zegarmistrz byłby w stanie dopasować w razie czego wkręty, które by pasowały.
  • Myślę, że jest na to szansa, bo te śrubki to w zasadzie żaden szczyt technologii. W ostateczności możesz po prostu bezel przykleić do koperty. I tak mała szansa, że go zużyjesz szybciej niż sam bezel padnie ;)
  • O tym i też pomyślałem ;)
    Spoko, jakiś sposób się znajdzie. Na biezpticzu i żopa sołowiej, jak to mawiają :D
  • No! Dotarły do mnie nowe części i mój DW-6600 wygląda teraz tak:
    image

    Ale polubiłem tego wielkiego gnoja ;)
  • Ha, to ja właśnie dorzucę swojego DW-6600, ale pierw krótka historia :D

    Przyszły dziś dwie paczuszki, jedna z modułem, druga z bezelem.
    Moduł wyglądał tak:
    image

    Pasek już był w standardzie, używany, ale cały, jednak bez szlufki do przewlekania końcówki. Pal licho.

    Jak zacząłem dłubać i sprawdzać funkcje modułu, to się wyłonił przede mną obraz nędzy i rozpaczy - dźwięki nie stykają czasami, Illuminator (podświetlenie) nie chce działać, trzeba dramatycznie mocno naciskać przycisk, masakra.

    Ale nie byłbym sobą, gdybym nie sprawdził co jest grane, bo już się załamałem. Rozkręciłem zegarek, wyjąłem moduł. W skrócie, ktoś przy nim nieumiejętnie majstrował, począwszy od źle wsadzonej baterii, przyklejonej plastrem (!), nie zabezpieczonej zatrzaskiem. Poza tym blaszki na stykach modułu były nieprawidłowo zgięte od poprzedniego złożenia, jeszcze parę kwiatków się znalazło.

    Tak czy siak, trochę poczarowałem, podoginałem jak trzeba i nagle wszystko zaczęło działać! :)

    Przyszedł czas na zamontowanie bezela. Oryginalnie bezel wyglądał tak:
    image

    Wszystko git, tylko strasznie raził mnie ten czerwony napis "G-shock" u góry.
    Nie czekając długo, złapałem benzynę lakową, starą szczoteczkę do zębów i zacząłem jechać po napisie :D

    Potem zamontowałem bezel, niestety bez wkrętów mocujących do koperty, ale to nie problem, bo bezel bez luzów trzyma się ładnie na przyciskach :)

    I tym systemem stałem się posiadaczem Casio DW-6600 w wersji "Prawie - Stealth" :D
    A wygląda to tak:


    image
    image

    Jak już wspomniałem, pasek nie posiadał szlufki do wkładania końcówki dłuższej części. Zaradziłem temu w ciągu 5 minut, biorąc kawałek starej taśmy z plecaka, igłę i nitkę. Teraz wygląda to tak:

    image

    Może nie rzuca pięknem na kolana, ale nie będę z powodu szlufki wydawał 40 zł na nowy pasek :D

    Ok, to tyle, jeszcze jedna fotka na koniec ;)
    image

    I też już zdążyłem polubić gnojka, hie hie :D

    Jeszcze bym się chyba na DW-6900 zasadził, kusi mnie "trójoki diabełek" też :D
  • No ja swojego 6600 też dostałem w opłakanym stanie - bezel nosił ślady wielokrotnego zdejmowania, a pasek to masakra. Guma na nim była tak stara, że szlufka się skurczyła na tyle, że trudno było przez nią przełożyć pasek. No ale w końcu doprowadziłem go do używalności. Akurat seria 6600\6900 to cholernie podatna na modyfikacje seria. Wystarczy trochę uwagi przy grzebaniu w bebechach i można zdziałać cuda ;)

    Do mnie właśnie dzisiaj dotarł bezel i pasek no i mamy wygląd z góry ;) 

    ''Jeszcze bym się chyba na DW-6900 zasadził, kusi mnie "trójoki diabełek" też''
    Tylko ostrożnie z tym. Na allegro większość egzemplarzy poniżej 100zł to podróbki ;)

    Szlufkę lepiej zastąpić czarną gumką recepturką. Na jednym forum koleś używa z takiego patentu już 5 lat :D
  • No, o podróbkach już się naczytałem sporo, ostatnie dni to było szperanie po przeróżnych forach o g-shockach, tak więc mam pełną świadomość co i jak. Tyle się przy tej okazji naoglądałem zdjęć, że potem przeglądając Allegro, aż mi się skóra na d...e zmarszczyła, jak widziałem ile tam podrób jest ;)

    Jakby co, to się wysadzę na dwie stówy u sprawdzonego sprzedawcy, DW-6900 w podstawowych wersjach chodzą po 199 zł w paru miejscach ;)

    Miła by była wersja jak najbardziej czarna, np. coś w tym stylu:
    image

    Albo taki:
    image

    Szalenie mi się podoba :D
  • W sumie to lepiej kup GW-6900, bo to tylko 2 stówy więcej :> Miałbyś wtedy bezobsługowego G-Shocka, bo nie trzeba go nastawiać i zmieniać baterii, bo ma panel słoneczny i synchronizację falami radiowymi ;)
  • No fal radiowych to ja nie potrzebuję, bo i tak zawsze synchronizuję zegarek z dzwonkiem szkolnym w pracy :D
    Poza tym czytałem różne o opinie o tych panelach słonecznych...

  • ''No fal radiowych to ja nie potrzebuję, bo i tak zawsze synchronizuję zegarek z dzwonkiem szkolnym w pracy ''
    E tam, dzwonek często nie jest dobrze ustawiony ;) Ja synchronizuję z windowsem(którego też wcześniej synchronizuję ;) ), ale po jakimś czasie się ten czas rozłazi... Uroki kwarcu ;)

    ''Poza tym czytałem różne o opinie o tych panelach słonecznych...''
    Nie ma nic lepszego niż takie rozwiązanie w zegarku. Zawsze masz zapewnione zasilanie, nie musisz zegarka otwierać, więc nie trzeba się martwić o wodoszczelność i powoli to zaczyna być standardem w zegarkach. Naładowany na maksa zegarek może w kompletnych ciemnościach leżeć pół roku i podświetlenia możesz sobie używać do woli.
    DW-6600 ma fajny bajerek, jak przyciśniesz przycisk''split/reset'' to włączysz funkcję, która podświetla zegarek przy każdym ''piknięciu''. Używałbym jej, gdyby mi nie było szkoda baterii;)

    Tak więc dla mnie Wave ceptor nie jest konieczny, ale panel słoneczny to naprawdę świetne rozwiązanie...

    W przyszłości planuję sobie kupić również GD-100:
    image
    Ta wersja kolorystyczna powstała podobno po tym, jak się okazało, że gd-100 jest rozchwytywany przez US Marines. Stąd wyświetlacz w ''coyote'' ;)
  • A czy mimo sterowania radiem można zegarek ustawić mimo to ręcznie?

    >> "DW-6600
    ma fajny bajerek, jak przyciśniesz przycisk''split/reset'' to włączysz
    funkcję, która podświetla zegarek przy każdym ''piknięciu''."

    No to u mnie to chyba nie działa, albo ja nie wiem, bo gdy przytrzymam "split/reset", to włącza mi się symbol podświetlenia:
    image
    Ale wciskanie przycisków nie uruchamia podświetlenia, światło działa tylko od głównego przycisku illumintaora.
    Możliwe, że mu się coś spierniczyło po drodze, w poprzednim użytkowaniu. A szkoda, bo to by była przydatna funkcja w nocy, tak jak "night mode" w Timexie.
  • ''A czy mimo sterowania radiem można zegarek ustawić mimo to ręcznie? ''
    Jasne. Możesz też w ogóle Wave ceptor wyłączyć i synchronizować tylko wtedy, kiedy masz na to ochotę ;)

    ''Ale wciskanie przycisków nie uruchamia podświetlenia, światło działa tylko od głównego przycisku illumintaora. ''
    A to się nie zrozumieliśmy, bo mi chodziło o piknięcie godzinowe lub alarmu ;)
    Nawiasem mówiąc brak ''night mode'' w G-shockach strasznie mnie dziwi, bo to świetna funkcja... Ahh ten Timex Humvee, mam nadzieję że go kiedyś dorwę ;)
  • Aaa, no to mnie uspokoiłeś, hehe, już się bałem, że coś jest zwalone ;)
    No, ale co do "night mode", to w moim starym Timexie (którego sobie, nawiasem mówiąc, k...a, trochę wczoraj stopiłem, testując na nim rozpuszczalnik do farby, zanim zabrałem się za bezel :P) jest to naprawdę przydatna rzecz.
    Brak tego w G-shockach prawie eliminuje z użycia np. stoper po zmroku, ustawienie alarmu, itp. No, w każdym razie bardzo utrudnia.
  • ''Aaa, no to mnie uspokoiłeś, hehe, już się bałem, że coś jest zwalone''
    Hehe, trochę wiary w G-Shocka :D

    'Brak tego w G-shockach prawie eliminuje z użycia np. stoper po zmroku, ustawienie alarmu, itp. No, w każdym razie bardzo utrudnia. ''
    No nie ma tak źle tylko trzeba się babrać z podświetleniem. Aczkolwiek nie rozumiem, czemu nie mogą zerżnąć tego ''night mode'a'' od Timexa skoro ci sobie pozwolili skopiować wiele rozwiązań od Casio ;)
  • No, ale podświetlenie to Timex miał pierwszy, bo Indiglo wprowadził w 1992, a Casio Illuminatora w odpowiedzi w 1995 :D
    http://en.wikipedia.org/wiki/Indiglo
    http://en.wikipedia.org/wiki/Illuminator_(backlight)
  • ''No, ale podświetlenie to Timex miał pierwszy, bo Indiglo wprowadził w 1992, a Casio Illuminatora w odpowiedzi w 1995 ''
    No nie do końca... Pierwszy elektroniczny zegarek na świecie to był ''Casiotron''(zgadnij czyj ;) ) i posiadał on już podświetlenie.

    Indiglo i Illuminator to po prostu rodzaje podświetlenia. Z tych dwóch to wolę akurat patent TImex'a aczkolwiek to nie oni są pionierami w tym temacie ;)
  • A, to że Casiotron był pierwszy, to wiem :D
    Z oświetleniem, to chodziło mi o elektroluminescencyjne, bo te wcześniejsze było diodowe.

    >>"Z tych dwóch to wolę akurat patent TImex'a aczkolwiek to nie oni są pionierami w tym temacie ;)"

    Hmm... To jeśli nie Timex był pierwszy z elektroluminescencją jako podświetleniem, to kto? Sharp? Nie jestem pewien szczerze mówiąc, nie zgłębiałem tematu poza Wikipedią :P

    A tak w ogóle, to wczoraj wylicytowałem sobie DW-6900 za niezłą cenę (wybacz, Devil :D). Mam nadzieję, że to nie będzie jakiś szajs, bo na zdjęciach wygląda nieźle (o ile to zdjęcia tego zegarka):
    http://allegro.pl/nowy-casio-zegarek-dw-6900-g-shock-jedyna-okazja-i1552112395.html


  • ''Hmm... To jeśli nie Timex był pierwszy z elektroluminescencją jako podświetleniem, to kto? Sharp? Nie jestem pewien szczerze mówiąc, nie zgłębiałem tematu poza Wikipedią''

    Dobre pytanie, będę musiał sprawdzić ;)

    ''A tak w ogóle, to wczoraj wylicytowałem sobie DW-6900 za niezłą cenę (wybacz, Devil :D). Mam nadzieję, że to nie będzie jakiś szajs, bo na zdjęciach wygląda nieźle (o ile to zdjęcia tego zegarka): ''
    Jeśli to real foty to oryginał. Gratulacje, choć żałuj, że to nie wersja GW :D
  • Wiem, wiem, zastanawiałem się, ale jednak dla mnie to też różnica, dać 130 zł a 4 stówy :D
    Ostatnio porobiłem trochę zakupów i muszę hamować z wydawaniem zbyt dużej kasy, jakoś przeżyję, będę wymieniał baterie u zegarmistrza, nie będę sam dłubał.

    Co do elektroluminescencji, to tutaj jest co nieco:
    http://en.wikipedia.org/wiki/Electroluminescence
    pada nazwa Sylvania Lighting Division.
    Tutaj też, można znaleźć z kolei nazwy Sharp i Planar:
    http://nicheprofitpro.com/light-tape-uks-history-of-electroluminescent- /

    A z innej beczki. Przy okazji szperania za Casio, sporo też szukałem na necie o Timexach. Znalazłem chyba wszystkie możliwe zdjęcia starych elektronicznych modeli Timexa, oprócz swojego Ironmana Triathlona. Tak jakby ten model w ogóle nie istniał! :P
    Nie wiem jaki to numer modelu, na pokrywce z tyłu nie ma oznaczenia. Kupiłem go w 1999 roku.

    Dla przypomnienia, jak to wygląda:
    image

    Nigdzie na necie nie ma zdjęcia tego modelu. Jedyne, co jest bardzo podobne kształtem koperty i przycisków, to Timex Data Link Ironman:
    image

    Jednak mój ma 3 przyciski zgrupowane po lewej stronie (dlatego mi się wtedy spodobał, bo jestem leworęczny), a Datalink ma po prawej.

    Jak mnie ktoś kurde oświeci, co za model (chodzi mi o numer) cioram od 12 lat i do tego znajdzie jego zdjęcie w necie (nie pochodzące ode mnie :P), to będę wdzięczny.
  • ''Wiem, wiem, zastanawiałem się, ale jednak dla mnie to też różnica, dać 130 zł a 4 stówy  
    Ostatnio porobiłem trochę zakupów i muszę hamować z wydawaniem zbyt dużej kasy, jakoś przeżyję, będę wymieniał baterie u zegarmistrza, nie będę sam dłubał. ''

    Wiesz, na razie miałbyś 6600, a 6900 mogłeś se odłożyć na później ;) No, ale twój wybór.
    Baterię to najlepiej wymieniać u DOBRYCH zegarmistrzów, a nie grzebaczy od bateryjek. W takiej sytuacji wymiana baterii z testem szczelności to jakieś 50-80zł.

    A tego timexa obfotografuj ze wszystkich stron i Troopcio postara się coś znaleźć :D
  • Ok, oto foty. Na pierwszej zaznaczyłem czerwoną strzałką uszkodzenie, jakie sam sobie zmontowałem testując rozpuszczalnik Nitro na zegarku. Mea Culpa :P

    image

    Lewa strona:
    image

    Prawa strona:
    image

    Tył:
    image

    W necie udało mi się znaleźć tylko jednego bloga, w którym pojawia się wzmianka o tym zegarku:
    http://frymax.typepad.com/longcut/2006/02/index.html
    (trzeba zjechać ok 2/5 w dół)
    i fotka tegoż zegarka:
    http://frymax.typepad.com/.shared/image.html?/photos/uncategorized/2006_0123_0026.jpg

    Poza tym nic :P
  • No rzeczywiście zagadka z tym Timexem. Prawdopodobnie to po prostu Timex T51081 w wersji dla leworęcznych. W sumie to dziwne, że nie umieszczają takich danych na deklu. Mój Expedition miał takie oznaczenia, ale na naklejce, która się starła po miesiącu ;)


  • No to może być jakaś pochodna T51081, tyle, że to nawet nie jest DataLink :P

    Aczkolwiek ma opcję takiego szczątkowego notatniczka, że można sobie
    tam jakieś pojedyncze słówka wpisywać w dolnej części wyświetlacza.

    No w każdym razie ciekawostka :P


    Edit:
    To się nazywa fuks... kilka godzin po zadaniu tego pytania, szperając po
    domu za czymś zupełnie innym, znalazłem w pudle firmowy stojaczek, z
    którym kupowałem ten zegarek. Widnieje na nim numer modelu: 70381.



    No to już sobie odpowiedziałem sam ;)



    Tutaj wygrzebane w necie firmowe zdjęcie tego modelu:
    image

    Poza tym dalej niewiele można znaleźć o tym modelu :D

    Oprócz tego chyba niedawno znalazłem swojego Graala, czyli Casio DW-5400 albo DW-5700. Ale tego, to sobie chyba długo poszukam :P



  • Nie chciałbym cię dołować, ale wątpię, że trafisz na 5400/5700. A jeśli już to po wysokiej cenie, bo to już jest okaz kolekcjonerski ;) A poza tym jest brzydki...:D
  • No właśnie mi się podoba niestety, jest okrągły, prosty i trochę bardziej płaski niż DW-6600 :D ... a co do trafiania, to na tę okazję zarejestrowałem się na eBayu dziś i mam już upatrzony moduł, tylko ciekawe za ile pójdzie w licytacji ;)
    Problem z bezelem, są tylko brazylijskie podróby, też na eBayu, trzeba będzie pomyśleć, jak się moduł wylicytuje... jak już wspomniałem kiedyś, na biezpticzu i żopa sołowiej :D
    No spodobał mi się i już, chodzi za mną no nocach ten 5700 :P
    Gdyby 5600 nie był taki kanciasty i ośmiokątny, tylko okrągły, to bym pewnie brał 5600, bo na Allegro można normalnie nówkę poniżej 200 zł wyrwać. Ale cóż... wygląd tego zegarka to nie moja grupa krwi :D